niedziela, 13 października 2013

Wybór kotła węglowego do centralnego ogrzewania

Zbliża się zima. Czas najwyższy zadbać o to, by zimą nie było zimno. Tym, którzy zastanawiają się jaki wybrać kocioł stałopalny do centralnego ogrzewania, może pomogę oszczędzić trochę czasu. Gdy w Leroy Merlin, Obi czy Castoramie przemierzacie alejki z wystawionymi kotłami i zastanawiacie się który wybrać, mogę powiedzieć jedno: ŻADEN z nich.

Poszukując kotła dla siebie kierowałem się następującymi kryteriami:
- firma (żeby była znana, z doświadczeniem, z dużym dostępem punktów sprzedaży i serwisu, z dużym wyborem kotłów) 
- popularność kotła (by łatwo uzyskać informacje, pomoc od doświadczonych osób)
- cena (żeby była adekwatna do jakości) 
- jakość (atestowane blachy, płaszcz izolacyjny)
- czas gwarancji 
- wysoka sprawność cieplna (min. 82%) 
- czas stałopalności  
- wydłużony obieg spalin (np. dzięki ruchomej przegrodzie - by więcej ciepła zostawało w kotle) 
- możliwość montażu zestawu sterującego 
- inne zalety np. ruchomy ruszt żeliwny (ułatwia odpopielanie), narzędzia do obsługi i czyszczenia
- opinie innych użytkowników 

Kierując się tymi kryteriami zdecydowałem, że kupię kocioł SWK firmy Zębiec. Firma Zębiec ma wieloletnie doświadczenie w produkcji kotłów. SWK to kotły uniwersalne z górnym obiegiem spalin, produkowane od blisko 40 lat i jak podaje producent sprawdzone przez setki tysięcy użytkowników. Zębiec, czyli Zakłady Górniczo Metalowe w Zębcu to firma czysto polska (100% akcji należy do Skarbu Państwa). Mają duży wybór kotłów. Zatem decydując się na tą firmę z pewnością dobierze się coś odpowiedniego dla siebie. Zobaczcie: http://www.zebiec.pl/

kocioł stałopalny SWK 10 kW Zębiec
Dobierając kocioł trzeba określić jaka moc jest nam potrzebna (ile kW). Wiąże się to z powierzchnią domu do ogrzania oraz tym czy np. będzie w ten sposób też ogrzewana woda użytkowa. Im większa moc tym i cena wyższa. Warto jednak zwrócić uwagę, bo niektóre marketowe kotły mają podaną moc maksymalną, zamiast (uczciwie) mocy nominalnej, a to spora różnica. Kolejna kwestia to czy kocioł ma być z podajnikiem czy bez. Z podajnikiem są droższe i zajmują więcej miejsca, ale zapewniają bardzo długi czas stałopalności i wymagają mniej pracy przy obsłudze. Warto też od razu pomyśleć o sposobie sterowania (zestaw sterujący = sterownik + wentylator czy miarkownik ciągu).

W przypadku Zębca wybór jest powiększony, bo trzeba się zastanowić czy decydujemy się na sprawdzone kotły z linii tradycyjnej czy najnowsze, bardziej wydajne i droższe kotły z linii SuperNova. 

Zdecydowałem się na kocioł z linii tradycyjnej SWK 10 kW. Z tego co wiem, obecnie nie są już produkowane o takiej małej mocy (są od 14 kW). Moc 10 kW mają kotły URAN, ale nie są one wyposażone w ruchomy ruszt (to spory minus) i ruchomą przegrodę żeliwną (wydłużającą obieg spalin). SWK 10 kW kupiłem w ostatniej chwili. I póki co, nie żałuję. Opinię na temat tego kotła zamierzam napisać po sezonie grzewczym. Mam już pewne doświadczenia (np gotowanie wody), ale za wcześnie by się nimi dzielić. 

W następnym poście napiszę, gdzie kupić taki kocioł w cenie tańszej niż oferują autoryzowani dystrybutorzy.


6 komentarzy:

  1. Dobry rzetelny artkuł, tego typu tekst pomoże zapewne wielu osobom stojącym przed pytanie jaki wybrać kocioł do centralnego ogrzewania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piec z sieciówki rzeczywiście może nie być najlepszym pomysłem...

    OdpowiedzUsuń
  3. Posiadam taki piec, jest to konstrukcja pod koks, na węgiel niestety ma zdecydowanie zbyt mały wymiennik ciepła. Rozpalam od góry, pali się dość długo, jest ciepło, ale za dużo leci w komin, temperatura spalin w czopuchu to ponad 300c.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja natomiast chyba zdecyduję się na ogrzewanie elektryczne. Nie chce mi bawić się w zakup węgla i magazynowanie go. Czy zakup takiego grzejnika: https://interblue.pl/grzejniki,c,42/ wystarczy?

    OdpowiedzUsuń
  5. Najlepiej wybrać kocioł z automatycznym podajnikiem.

    OdpowiedzUsuń