poniedziałek, 2 września 2013

Przedszkolanka Anna A. to wcale nie "anioł".

W dniu rozpoczęcia roku szkolnego pragnę ostrzec rodziców przedszkolaków: Jeśli w przedszkolu, do którego uczęszczają Wasze dzieci zatrudniono nową panią - Annę A, to wiedzcie, że wbrew nazwisku (moim zdaniem) nie jest ona "aniołem". 
Informacja skierowana do osób z Łodzi, bo tu jest największe zagrożenie, że któryś z dyrektorów popełni taki błąd jak dyrektorka przedszkola moich dzieci. 
Krótko i bez rozpisywania: Moim zdaniem osoba ta nie nadaje się do pracy z dziećmi. 
Rada: Nie wierzcie w jej fałszywe uśmiechy i popisy. Szybko zmieniajcie grupę. A jeśli dziecko zacznie zgłaszać niepokojące informacje i nie będzie chciało chodzić do przedszkola - nie lekceważcie tego!

1 komentarz:

  1. Znam tę kobietę, wiem z pewnego źródła, że ma pokaźną przerażającą historię zaburzeń psychicznych, leczenia szpitalnego i uzależnień. To osoba niezrównoważona, toksyczna i bardzo niebezpieczna dla siebie i innych w tym moim zdaniem szczególnie dla dzieci. To nie pojęte, ale zatrudniając ją nikt nie weryfikuje tego że wielokrotnie leczyła się psychiatrycznie. Nie wiem czy dalej powierzana jest jej opieką nad dzieciakami ale jeśli tak to straszne 😔

    OdpowiedzUsuń